Sonda

Ile Polska powinna mieć pór roku:
 

Rozkład jazdy

20.04.2014 godz. 12:00
Leniwe otwarcie Art Cafe Kalambur

20.04.2014 godz. 18:00
Piano Bar Maestro Olo Majos

23.04.2014 godz. 21:37
Matej ze Środy

Teatr Kalambur

Historia teatru Kalambur

 

Rozpoczął się nowy rozdział życia teatru. Posiadanie własnego dachu nad głową zrodziło jednak mnóstwo nowych problemów. Uciążliwością stały się zwłaszcza sprawy administracyjne. W lutym 1964 roku odbyło się walne zebranie, na którym dokonano podziału obowiązków.

Bogusław Litwiniec został dyrektorem teatru, Włodzimierz Herman - kierownikiem artystycznym, Czesław Jankowski - kierownikiem administracyjnym. Nastąpił niezwykle bogaty w wydarzenia okres. Powołano Studencką Wszechnicę Teatralną, w ramach której zorganizowano cykl spotkań z wybitnymi polskimi teatrologami. Umożliwiono młodym plastykom wystawianie swoich prac w ramach Galerii Młodej Plastyki kierowanej przez Piotra Wieczorka. Występem Haliny Mikołajskiej rozpoczęto w styczniu 1965 roku cykl spotkań z wybitnymi polskimi aktorami. Będąc gospodarzem własnej sali, kalamburowcy mogli zapraszać inne teatry studenckie. Prestiż teatru podniosło wstąpienie do Międzynarodowej Unii Teatrów Studenckich. Nastąpiły też kolejne wyjazdy na festiwale zagraniczne do Włoch (1966) i do Turcji (1967). Własna sala dawała możliwości organizacyjne, a praktyka zdobyta wcześniej zarówno przez realizatorów jak i aktorów ośmieliła ich do sięgnięcia po repertuar awangardowy. Tym bardziej, że twórcy teatru szukając obszarów nie zajętych przez sceny zawodowe odkryli, iż w dramaturgii polskiej istnieją dzieła nieznane, a godne uwagi.

Wiosną 1965 roku odbyła się premiera Szewców Stanisława Ignacego Witkiewicza. Kalamburowe przedstawienie było pierwszą realizacją tego dramatu, i zarazem pierwszą pracą zespołu na nowej scenie. Zostało ono uznane za najlepsze wówczas przedstawienie w ruchu studenckim, a niektórzy recenzenci stwierdzili nawet, że było najlepszym spektaklem witkiewiczowskim w kraju. Opinie widzów i recenzje pełne superlatyw zarówno pod adresem reżysera (Włodzimierza Hermana) jak i występujących aktorów (Krystyny Kutz, Jerzego Ambrożewicza, Janusz Hejnowicza, Stanisława Patera, Ryszarda Wojtyłły i innych). Szewców zaprezentowano na festiwalu w Warszawie (1965), w Łodzi (1965), we Wrocławiu (1967). Na każdym z nich przedstawienie otrzymało co najmniej jedną nagrodę.

Po kilku znaczących realizacjach i paru latach pobytu na Kuźniczej Kalambur wytworzył wokół siebie krąg wiernych sojuszników i wielbicieli. W przeciwieństwie do teatru zawodowego, na ogół cierpiącego na brak określonej publiczności, Kalambur mógł pozwolić sobie na luksus posiadania własnej widowni. Rekrutowała się ona głównie z grona studentów oraz absolwentów związanych ze środowiskiem akademickim i kulturalnym Wrocławia. Kalambur stał się nie tylko zespołem teatralnym, ale w znacznym stopniu przypominał grupę artystyczną zrzeszającą obok młodych twórców teatru także grono plastyków, muzyków, poetów oraz licznych animatorów kultury.

To grono, w zmieniającym się składzie, organizowała w ciągu wielu lat międzynarodowe festiwale teatralne. Pierwszy festiwal odbył się w maju 1967 roku i zawierał w tytule formułę „festiwal festiwali", podkreślającą fakt, że organizatorzy zapraszają do Wrocławia przedstawienia, które zdobyły czołowe lokaty na innych międzynarodowych festiwalach. Dyrektorem festiwalu został Bogusław Litwiniec, przewodniczący Rady Programowej - Włodzimierz Herman.

Tuż po festiwalu odbyła się premiera Męczeństwa i śmierci Macieja Gyubala Wahazara- widowiska opartego na dramacie Gyubala Wahazara i wątkach powieści Nienasycenie Stanisława Ignacego Witkiewicza - w reżyserii Włodzimierza Hermana , ze scenografią Miry i Jana Aleksiunów i muzyka Jerzego Pakulskiego. Spektakl został zaprezentowany tylko raz na zamkniętym pokazie. Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk nie wyraził zgody na dalsze przedstawienia. Była to jedyna w dziejach Kalambura tak drastyczna interwencja cenzury. W październiku 1969 roku odbył się II Międzynarodowy Festiwal Festiwalu Teatrów Studenckich. Dyrektorem artystycznym festiwalu był Bogusław Litwiniec, sekretarzem generalnym Czesław Jankowski. Krytyka teatralna uznała ten festiwal za najwybitniejsze wydarzenie sezonu teatralnego 68/69 w Polsce.

Wiosną 1970 roku zrealizowano widowisko W rytmie słońca do poezji Urszuli Kozioł, w reżyserii Bogusława Litwińca i oprawie scenicznej Piotra Wieczerzaka, z muzyką Zbigniewa Piotrowskiego. Tempo pracy nad Rytmem słońca było błyskawiczne, trwało niecały miesiąc. Przystąpiono do prób z tym większym zapałem, że na biurku dyrektora leżało zaproszenie na festiwal do Berlina Zachodniego, gdzie Kalambur po raz pierwszy miał możliwość konfrontacji swojej sztuki z awangardowymi teatrami profesjonalnymi. Kalambur sięgając po poezję jeszcze raz udowodnił, jak wielką posiada ona siłę inspiracji dla teatru. Przedstawienie spotkało się z powszechnym aplauzem, między innymi dlatego, że zaproponowało nowy i oryginalny sposób myślenia scenicznego, stawiając na autentyczność, spontaniczność, naturalność i mówienie wprost. W przeciwieństwie do większości spektakli, które w latach sześćdziesiątych coraz bardziej skłaniały się ku estetyzowaniu i aluzyjności, w kalamburowym Rytmie słońca postawiono na prawdę bezpośrednią, na ekspresję aktora, który wychodził na scenę, w noszonych na co dzień dżinsach, boso, posługując się przede wszystkim ciałem i głosem, grając bez pomocy specjalnych rekwizytów i malowanych dekoracji. Przedstawienie to, jako jedyne z serii pamiętnych spektakli studenckich początku lat siedemdziesiątych, zostało pokazane w telewizji. W ciągu trzech lat od daty premiery W rytmie słońca objechało wiele krajów Europy, grane było również z dużym powodzeniem w Kanadzie i Nowym Jorku.

Spektakl karmił się atmosferą aktualnych i ważnych zdarzeń społeczno-politycznych, opowiadał o tym, „czym jest człowiek w świecie zachwianych wartości, półprawd i półkłamstw, (...) wplecionych w wielkie słowa. Pokazany dramaturgicznie od narodzin do symbolicznej śmierci, przeprowadzony został przez piekło i niebo cywilizacji, współczesny moralitet, „everyman" XX wieku, otrzymał w teatrze formę doskonale adekwatną: na poły recytowanej, na poły śpiewanej „mszy ludzkiej", drogi krzyżowej i musicalu, jednocześnie.[6]

Taki sposób nazywania rzeczywistości i ten styl teatralnej ekspresji skumulował się w wypowiedziach polskich teatrów studenckich podczas
III Międzynarodowego Festiwalu Festiwali Studenckich w 1971 roku, odbywającego się pod hasłem „młody teatr głosem postępu ".Dyrektorem festiwalu był ponownie Bogusław Litwiniec, zaś sekretarzem generalnym Jerzy Bielunas.

W dwa lata po W rytmie słońca Bogusław Litwiniec zrealizował - w oparciu o Listy heter Alkifrona - żart sceniczny Pielęgniarki (premiera odbyła się w kwietniu 1972 roku) ze scenografią Piotra Wieczorka i muzyką Zbigniewa Piotrowskiego. Przedstawienie warte jest wzmianki ze względu na klimat sensacji, jaki mu towarzyszył. Przeznaczone było bowiem wyłącznie dla mężczyzn i zasady tej przestrzegano bardzo skrupulatnie.

W marcu 1973 roku Kalambur obchodził jubileusz piętnastolecia swego istnienia. W październiku tegoż roku odbył się IV festiwal, który odtąd przyjął nazwę Międzynarodowego Festiwalu Teatru Otwartego. Organizowane przez Kalambur festiwale nabrały coraz większego rozgłosu, ściągały liczniejsze grono obserwatorów i krytyków; uczestnictwo w nich było rodzajem nobilitacji dla teatrów, co spowodowało napływ ofert z całego świata. Oprawa przyszłości teatru, po piętnastu latach działalno­ści, wyłoniła się na walnym zebraniu członków, jesienią 1973 roku, i była problemem numer jeden podczas kilku kolejnych spotkań zespołu. Reorganizację istniejącej struktury Kalamburu rozpoczął w 1974 roku jego dyrektor - Stanisław Pater. Wkrótce jednak odszedł na kierownicze stanowisko w miejskim Wydziale Kultury i Sztuki. Tymczasem w zespole zaczęło dojrzewać postanowienie przyjęcia nowej formuły programowej i organizacyjnej. Doświadczenia, jakimi dysponował Kalambur, umożliwiały zorganizowanie placówki o charakterze co prawda teatralnym, ale o szerszym zakresie działalności :

Potrzeba ukształtowania się Ośrodka miała aspekt wewnętrzny i zewnętrzny. Wewnętrzny wynikający z faktu, że Kalambur był czymś więcej niż teatrem: był grupą artystów, działaczy, animatorów na polu kultury; prowadził rozległa i różnorodną działalność; dysponował bogatym doświadczeniem. A jednocześnie zintegrowana niegdyś kadra kalamburowiczów teraz, w wyniku wchodzenia w życie zawodowe i rodzinne, nie miała już możliwości systematycznej pracy, zwłaszcza na scenie Ośrodka; była zdolna jedynie do akcji jednorazowych, z „doskoku".

Zaś potrzeby zewnętrzne powołania Ośrodka wynikały z faktu, że ZSP, a później SZSP, pod względem materialnym miała trudności sprawowania mecenatu nad działaniami młodej kultury, których rozwój okazał się z czasem tak potężny, że przerósł struktury organizacyjne, obliczone jedynie na „ niedzielną" działalność studentów.[7]

Pod koniec 1974 roku dokonało się wstępne, teoretyczne przekształcenie Kalambura w Ośrodek o kilku kierunkach pracy programowej. W styczniu 1975 roku został ostatecznie zredagowany i zaakceptowany przez walne zebranie statut ośrodka, stanowiący jednocześnie akt powołania Akademickiego Ośrodka Teatralnego Kalambur. W części programowej statut stwierdzał: AOT

Kalambur staje się stowarzyszeniem twórczym ochotników- studentów i absolwentów uczelni, artystów i organizatorów, wszystkich młodych wrocławian, którzy szukają miejsca, by ujawnić swą wyobraźnię, energię i społeczną wolę działania.[8]



Kultowy Kalambur - poczytaj!

Warto wiedzieć:

Kalambur jest Kawiarnią Artystyczną, a żadna porządna Kawiarnia Artystyczna nie może objeść się bez pianina. Nasze pianino, to ciężki przypadek, potrafi wydawać dźwięki, których nie spodziewał byś się po tym instrumencie.